Featured Image

Gdzie robię zakupy, skoro możemy tak niewiele?

To pytanie słyszałam niejednokrotnie. Po 2 latach jedzenia bez pszenicy, żyta, orkiszu, jęczmienia, owsa, jaj i kazeiny (nabiału pochodzenia zwierzęcego), mogę już się wypowiedzieć jak to jest w praktyce 🙂  Szybko zorientowałam się, że większość przetworzonego jedzenia jest nie dla nas. Bo któryś z tych produktów, na jakie jesteśmy uczuleni, jest niemal zawsze jednym ze składników wszelkiego… Read more »

Featured Image

Czy dzieci w restauracjach zawsze muszą jeść frytki z kurczakiem?

To chyba standard, że dzieci w polskich restauracjach najczęściej jedzą frytki z ketchupem i drobiowe nugetsy lub pizzę. Nuda i monotonia, a wartości odżywcze marne. Na szczęście, idzie nowe! I choć mówi się, że jedna jaskółka wiosny nie wróży, w tej kwestii żywię wielkie nadzieje, że Art Hotel we Wrocławiu, wyznaczy nowe trendy dziecięcego menu w… Read more »

Featured Image

Pierniki bez sensu – czyli bez glutenu, nabiału i jaj.

Pamiętam z dzieciństwa ten zapach cynamonu, unoszący się w całym domu. I lukier z cukru pudru w dwóch kolorach, który przygotowywała moja babcia. To było kobiece święto trzech pokoleń w moim domu. I chyba jedyny moment w roku, gdy tak szczęśliwie i tak blisko byłyśmy ze sobą wszystkie – babcia, mama, moja siostra, kuzynka i… Read more »

Featured Image

Bezglutenowe i beznabiałowe szychy, czyli ekspandowany ryż w gorzkiej czekoladzie. O co w tym chodzi?

I znów coś na słodko, choć zdecydowanie należę do tych, co wolą konkrety 😛 Ale wczoraj, tuż przed imprezą u koleżanki, musiałam zrobić coś do przekąszenia dla nas – dziwaków, którzy nie jedzą tego co „normalni ludzie”, a czego przygotowanie nie zajmie więcej niż 15min. Bo już byliśmy spóźnieni 😛 Pinterest przypomniał mi o szyszkach… Read more »

Featured Image

‚Nutella’ ze śliwek? To możliwe!

Anita, to mama 3 dzieci. W przeciwieństwie do mnie, jest świetnie zorganizowana, odważna i efektywna. Życie zawodowe świetnie łączy z rodzinnym. A że jest na diecie wegańskiej, większość patentów, na które ja się czaję, Ona ma już w jednym paluszku. Wymieniamy się przepisami i inspiracjami. Dzięki niej potrafię zrobić najsmaczniejsze na świecie bezglutenowe racuchy (oj,… Read more »

Featured Image

Banalnie proste „kotlety” z selera.

Niedoceniany ten seler, co? Może temu, że cykliczność wyklucza wyjątkowość, a on w warzywniaku przez cały rok 😛 Ale jest bardzo wartościowy i warto mieć go w diecie więcej niż tę odrobinę w niedzielnym rosole, z którego i tak pierwszy poleci do kosza 😉 Korzeń selera zawiera wiele cennych składników, które ułatwiają trawienie, działają przeciwrakowo,… Read more »

Featured Image

Bezglutenowe bułki na burgery (i nie tylko) XXL

I znowu bułki! 😛 Ale to towar defizytowy na diecie bezglutenowej, więc im lepsze mi wychodzą, tym chętniej dzielę się przepisami. A przepis na te bezglutenowe, puszyste, wielgaśne buły w zasadzie jest bardzo podobny do przepisu na chleb czy bagietkę bezglutenową, która jest w Thermomix’ie TM5 – jeśli ktoś używa Cookidoo, to znajdzie bez problemu. Różnica jest… Read more »

Featured Image

Lody czekoladowe DIY!

Uwielbiamy z Tymkiem robić w domu lody. On – bo kocha je jeść, jak większość dzieci. Ja – bo mam pewność, że będą mu smakowały, nie zawierając nabiału, cukru czy sztucznych barwników.  Książka Joli Kleser lodovo jest skarbnicą inspiracji – od prostych i szybkich do wykonania, po bardziej złożone przepisy, na pięknie wyglądające, lodowe desery. Szybciutko przewertowałam… Read more »

Featured Image

Jaglane A’la Rafaello, które zniknęło szybciej, niż zdążyłam zrobić zdjęcia ;)

Ciasto wegańskie i bezglutenowe bez pieczenia, o konsystencji sernika? Proszę bardzo! 🙂 Niedawno zrobiłam wersję tego ciasta na ryżu, bo takie inspiracje znalazłam na Pintereście. I do momentu, w którym nie wpisałam w google wyrażenia „Jaglane Rafaello„, byłam w swoim mniemaniu genialną pomysłodawczynią wersji tego pysznego ciasta na bazie kaszy jaglanej 😉 Czar prysnął, bo przeróżnych… Read more »

Featured Image

Pizza z ryżu lub z kaszy gryczanej niepalonej? Czemu nie!

Gdy już uporałam się z pieczywem, przyszła pora na kolejne bezglutenowe wyzwanie – pizza! Odkąd pamiętam, byliśmy pizzoholikami i ja i Bartek, a ekspozycja na gluten w przypadku Tymka, to był kawałek brzegu od pizzy w naszej ulubionej wrocławskiej pizzerii – Piec na Szewskiej. O matko! Jakież tam robią genialne pizze! Tęsknię za tym smakiem….. Read more »